Tekst

Tekst bez kontekstu jest pretekstem, dlatego obszerne konferencje 'Tajemny Plan' są tak drogocenne

B.A.R. Nauka

B.A.R. Nauka
Badania Analizy Rozwój Nauka

piątek, 3 marca 2017

O prawie i sprawiedliwości wypisanymi przez Boga na sercu człowieka i drodze uświęcenia.

Mogę Tobie tylko wskazać drzwi, ale przejść przez nie musisz sam.



Tajemy Plan. Cudzołóstwo Obnażone: Księga Ozeasza | S03E07

Inteligencja emocjonalna bardziej oddaje sens tego co jest poniżej przeze mnie przepisane, także polecam posłuchać.
Najlepiej cały epizod wysłuchać.  https://www.youtube.com/watch?v=0m7mTHUPa2E&t=9038s
Od tego momentu jest poniższy cytat: https://youtu.be/0m7mTHUPa2E?t=2h18m58s

"Wykonywanie prawa i sprawiedliwości nie jest związane w żadnen sposób z uczynkami miłosierdzia, ale jest związane z całkowitym powierzeniem się Panu, oddaniem się Jemu na poziomie osobistym jak żona mężowi a mąż żonie.
Nie ma niczego istotniejszego, Nowy Testament o tym huczy, prawo i sprawiedliwość to wynika z Twojej osobistej znajomości z Bogiem, a ona jest możliwa tylko i wyłącznie przez Jezusa Chrystusa.

I albo Ty masz znajomość z Nim i wtedy te uczynki w Twoim życiu pojawiają się samoistnie poprzez Jego wiarę, poprzez Jego Jezusową sprawiedliwość, poprzez Jego ofiarę, Jego życie, w które Ty wchodzisz poznając Go i poznając się z Nim albo jakiekolwiek uczynki chrześcijańskie czy niechrześcijańskie, żydowskie czy nieżydowskie, takiego czy innego prawa w niczym Ci nie pomogą.

Najwspanialsze dobre uczynki miłosierdzia, charytatywne, w niczym Ci nie pomogą jeżeli nie oddasz się Chrystusowi najpierw dając mu się poznać i poznając Jego.   
Otwórzmy Ewangelię Jana, żeby nie być gołosłownym, bo widzicie, tutaj idzie o życie wieczne. O nic innego, tylko i wyłącznie o życie wieczne.

Bóg nie chce ofiar, tak, ponieważ chce, aby pełnić prawo i sprawiedliwość, trzeba wypełniać uczynki, tamci mówią; no nie!, Bóg chce miłości, która się musi wyrażać w miłosierdziu, jesteśmy w nowym przymierzu.
Serio?

Ewangelia Jana 17. rozdział, 3. werset, zobaczcie co powiedział Pan Jezus, daje definicję życia wiecznego, czym to jest:
"A to jest życie wieczne, aby poznali Ciebie, Jedynego, Prawdziwego Boga i Jezusa Mesjasza, którego posłałeś". Widzicie to?
Poznanie jakiego rodzaju, otwórzmy sobie, skoro jesteśmy w Ewangelii Jana 14 rozdział, 6. werset. Jezus powiedział: "Ja jestem droga i prawda i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze mnie. Gdybyście mnie poznali i Ojca mego byście znali, ale odtąd Go znacie, bo widzieliście Go ". 

Jezus wyraźnie mówi, że poznanie Jego wiąże się z kochaniem Go. To jest to samo, miłość i poznanie, to jest jedno i to samo.
Jeszcze niektórym dźwięczą uczynki w tle, jeszcze raz, zapomnijcie o uczynkach, to jest jedno i to samo.
Jezus mówi, że kochanie Go jest wypełnianiem przykazań, tak?         

14 rozdział 23-24 werset   
"Jeśli ktoś Mnie miłuje, będzie przestrzegał mojego Słowa. I mój Ojciec będzie go miłował, i przyjdziemy do niego, i u niego zamieszkamy.
Kto Mnie nie miłuje, moich słów nie przestrzega, a Słowo, którego słuchacie, nie jest Moim (Słowem), lecz Tego, który Mnie posłał – Ojca."

A zatem prawo jest wskazane nie w uczynkach, które ludzie nam wskazują, ale w tym co powiedział Pan Jezus.
Ten nie miłuje ani mnie ani Ojca, kto nie przestrzega Słowa.
Dalej.
Idźmy do pierwszego rozdziału Ewangelii Jana, bo Jan to mocno, widząc co się działo, jak wielu chrześcijan, to samo co Paweł widział, jak wielu chrześcijan zaczyna od wiary jak Galacjanie, a kończy na jakichś uczynkach, na powrocie do przestrzegania prawa, okej ci mają chodzić tak, ci tak, ci mają mieć na głowie to, ci mają mieć zawieszone na plecach tamto.

Ewangelia wg Jana 1
1
Na początku było Słowo; Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo.  
2
Ono było na początku u Boga.
3
Wszystko dzięki Niemu się stało i bez Niego nie stało się nic, co istnieje.
4
W Nim było życie, a życie było światłością ludzi.
5
Światłość zaś świeci w ciemności i ciemność nią nie zawładnęła.
6
Pojawił się człowiek posłany od Boga. Na imię mu było Jan.
7
Przyszedł on na świadectwo - aby zaświadczyć o tej Światłości: aby dzięki niemu wszyscy uwierzyli.
8
Nie on był Światłością, ale (miał) jedynie zaświadczyć o Światłości.
9
Była prawdziwa Światłość, która oświeca każdego człowieka przychodzącego na świat:
10
Na świecie był i świat dzięki Niemu powstał, ale Go świat nie rozpoznał.
11
Przyszedł do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli.
12
Lecz tym wszystkim, którzy Go przyjęli, dał prawo stania się dziećmi Boga — tym, którzy wierzą w Jego imię,
13
którzy zostali zrodzeni nie z krwi ani z woli ciała, ani z woli mężczyzny, lecz z Boga.

Okej?

Musi być związana miłość, wypełnianie Słowa Bożego, najpierw z narodzeniem się, a narodzenie się musi wynikać z wiary. 
Teraz widzicie. Te przykazania, które mamy przestrzegać, z nich pierwszym jest uwierzyć w Jezusa i zaraz to sobie jeszcze klarowniej zobaczymy.

Te uczynki, to prawo i ta sprawiedliwość, nikt nie jest w stanie, jeżeli chociaż jedno przykazanie przez człowieka było złamane a wszyscy wiedzą, że są grzesznikami, 
to całe prawo zostało złamane? A więc jak ktokolwiek z nas miałby chociażby kawałek prawa wypełnić, nikt z nas, tylko Jezus jest jedynym, który wypełnił całe prawo i całą sprawiedliwość.

Nasze przykazanie, całe dzieło, które mamy do wykonania, to jest przyjąć dobrą nowinę o Nim, uwierzyć w Niego, w ten sposób przyjąć Jego, a od tej pory, zająć się znajomością Chrystusa,
niczego więcej, Jego i mocy Jego zmartwychwstania. W tej znajomości okazuje się jakie jeszcze inne mamy uczynki czynić dobre i najlepsze, bo do nich jesteśmy przeznaczeni.  
  
Spójrzcie 1.rozdział 18.werset a propo wiedzy na temat Boga
"Boga nikt nigdy nie widział, ale jednorodzony Bóg, który jest na łonie Ojca, objawił Go. 
Jednorodzony Bóg, który jest na łonie Ojca to jest Jezus Chrystus objawił Go".
Mamy jasność w tej kwestii? Świetnie.

Teraz w jaki sposób to się dzieje? W jaki sposób ma to działać? Już wyprzedziłem troszeczkę, bo ja bym powiedział, że to jest wiara, ale żebyśmy to jasno zobaczyli zobaczmy sobie Pierwszy List Jana, ponieważ cały czas ten roztrząsał i rozważał.
Spójrzcie, Jan mówił, że cała dobra nowina jaką się głosi o Jezusie to jest dobra nowina na temat znajomości Jezusa.
Jak Ty możesz głosić Ewangelię jeżeli wiesz o Jezusie, ale nie znasz osobiście Jezusa? Ja nie mówię do Ciebie czy do Ciebie, ale też, mówię też do siebie.
My mamy często wykształconych Ewangelistów, którzy wiedzą jak się głosi, znają techniki ewangelizacyjne, itd. Co za bzdury!
My mamy się dzielić tylko i wyłącznie tym, co jest najdrogocenniejszą perłą w tym wszystkim, a więc osobistym poznaniem Jezusa.
I z tym wychodząc do innych, tym się możemy podzielić, ponieważ to też w nich ma zacząć działać.

Spójrzcie pierwszy list Janowy:
1.rozdział, 3.werset
"To co widzieliśmy, to co słyszeliśmy, to Wam zwiastujemy, abyście i Wy mieli z nami społeczność".
Ale to nie o to chodzi, abyście się do nas przyłączyli, tylko Jan tłumaczy: "A społeczność nasza jest społecznością z Ojcem i z Synem Jego Jezusem Chrystusem".
Widzicie to? Poznanie Boga, myśmy coś widzieli, my tylko to mówimy czego doświadczyliśmy.
Poznanie Boga, jest jednocześnie trwaniem w jedności i społeczności z Ojcem i z Jezusem. O tyle tylko o ile masz to poznanie i masz tę społeczność, o ile po prostu idziesz w rodzinie, o tyle możesz komuś przedstawiać Jezusa. W Tobie musi być widzialny Jezus. Jak w Tobie Jezus będzie widzialny, to ludzie zobaczą też i Ojca.
Ponieważ przez Jezusa idzie się do Ojca a nie przez Ciebie ewangelisto.  
    
Zobaczcie 2.rozdział. I tu rzeczywiście interesująca rzecz, ponieważ Jan mówi, że no właśnie, nie przez wykonywanie przykazań idziemy do Boga, ale w momencie, kiedy już Go mamy,
kiedy już Go znamy, to zamienia się w przestrzeganie przykazań.

Spójrzcie 2.rozdział 3.werset
"A z tego wiemy, że go znamy, że przykazania Jego zachowujemy. Kto mówi znam Go, ale przykazań Jego nie zachowuje jest kłamcą i prawdy w nim nie ma.
Ale kto zachowuje Słowo Jego w tym prawdziwie dopełniła się miłość Boża. Po tym poznajemy, że w Nim jesteśmy."
Widzicie kolejna bardzo istotna rzecz, że przestrzeganie przykazań u Jana jest równoznaczne ze słuchaniem Słowa a nie z wynalezieniem w Słowie tego co wygląda jak przykazanie i ze zrobieniem z tego religii.
Jasne to jest? Ale, żeby to było jeszcze bardziej klarowne przejdźmy do 3.rozdziału, bo tam myśl rozwija, spójrzcie na wersety 23-24,
tam mówi wprost, że to przykazanie, od którego się zaczyna, to które jest jasno sformułowane, i którego rzeczywiście trzeba przestrzec, żeby móc w ogóle powiedzieć, że się przestrzega przykazań, spójrzcie:
"A to jest przykazanie Jego, abyśmy wierzyli w imię Syna Jego Jezusa Chrystusa a następnie miłowali się wzajemnie tak jak nam przykazał".

Kto przestrzega przykazań tych, ten mieszka w Bogu, a Bóg w Nim, i po tym Duchu, którego nam dał poznajemy, że w nas mieszka. 
Widzicie to? Wiara i miłość. Pamiętacie u Ozeasza początek 4.rozdziału, co Pan powiedział, że nie ma w narodzie wiary, nie ma w narodzie miłości i nie ma poznania Boga, tak?
To jest de facto, to są różne aspekty tego samego. Przez wiarę w Jezusa idziesz do Ojca, bo nikt nie przychodzi do Ojca jak tylko przez mnie. Idąc do Ojca otrzymujesz Ducha, który w Tobie mówi Abba Ojcze.
I od tej pory nie zastanawiasz się jakie jest przykazanie, okej? bo wpadniesz w religię, ale od tej pory chodzisz w Duchu jak mówi Paweł, krzyżujesz swoje ciało i nie robisz tego co jest dobre
według przykazań. Ale idziesz za tym co jest nie tylko dobre, ale przynosi Ci życie a o tym tylko Duch jest w stanie Cię poinformować.
I dlatego w tylu miejscach jest powiedziane "Przykazania moje i prawa moje wypiszę Wam na sercach, bo nowego Ducha Wam dam". Dam Wam nowe serce i nowego Ducha, mojego Ducha, jasne?  
              
To jeszcze 5.rozdział w takim razie, 10 werset.
Spójrzcie co się dzieje. Jeżeli ktoś wypełnia to jedno proste przykazanie, że uwierzy w Jezusa, nie potrzebuje żadnych potwierdzeń,
właśnie chodzi o to, że nie potrzebuje żadnych pośredników, żadnego kapłana, takiego czy innego rodzaju, żadnego specjalisty, ewangelisty, który jest specjalnie wyszkolony,
nie potrzebuje nikogo, kto by mu potwierdził - o to jest dobrze zrobione, ponieważ Ty wiesz kiedy wierzysz a kiedy nie.
Jeżeli uwierzysz w Jezusa zobacz co się dzieje, 5.rozdział 10.werset "Kto wierzy w Syna Bożego ma świadectwo w sobie. Kto nie wierzy w Boga uczynił Go kłamcą, gdyż nie uwierzył świadectwu, które Bóg złożył o swoim Synu", ale jeszcze raz
"Kto wierzy w Syna Bożego ma świadectwo w sobie, a takie jest to świadectwo, że żywot wieczny dał nam Bóg, a żywot ten jest w Jego Synu.
Kto więc ma Syna, ma żywot, kto nie ma Syna Bożego, nie ma żywota". Jest to jasne?"
i co dalej? :)  https://youtu.be/0m7mTHUPa2E?t=2h32m29s        

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz