Zadośćuczynienie za wyrządzone Bogu, bliźniemu i porządkowi moralnemu szkody wymaga okupienia win i wtedy jest dopełnieniem prawdziwego nawrócenia.
Ale programowane historyjki senne* mające na celu złagodzenie wizerunku winowajcy jest próbą
zastępowania Pana Boga, burzy Boży porządek, powoduje dysonans poznawczy, ponadto bez namysłu i pokuty powoduje rozpustne powiększanie łańcucha win winowajcy.
*historyjki senne wikłają człowieka psychologicznie wobec winowajcy, zamieniają role, tworzą raport, relacje, kreują syndrom sztokholmski.
Sam też spotkałem się wielokrotnie z taką sytuacją.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz