Szanowni Państwo,
W dniu dzisiejszym nauczymy się rozróżniać prawdę od fałszu oraz zastanowimy sę nad konsekwencjami tychże.
Zacznijmy jednak od modlitwy:
Drogi Panie, Ty powiedziałeś swoim apostołom Pokój mój zostawiam, pokój mój Wam daję. Pełni wdzięczności za Twoją ofiarę i wstawiennictwo wychwalamy Twoje imię pod niebiosa i dziękujemy, że sobie nas wybrałeś, abyśmy Tobie służyli. Ty bowiem jesteś skałą, na której zbudowałeś swój Święty Kościół, my zaś Twoimi uczniami, którzy podążają za Tobą dokądkolwiek pójdziesz. Kto raz Ciebie poznał, poznał sens i mógł rozpocząć odkrywanie tajemnicy tej znajmości. Bądźże wywyższony Przenajświętszy Sakramencie".
Drodzy Państwo, zajmiemy się teraz moją poprzednią publikacją dotyczącą parasola.
Czy Wy chcecie dokonać ekstrapolacji na ogół tego co jest przeznaczone dla mnie?
Bo na to wygląda. Czy uważacie, że to co napisałem na parasolu dotyczy kogoś poza mną? - że to nie ma znaczenia, że napisałem, że to ja muszę wejść do kogoś pod parasol?
Popełniacie błąd logiczny. Jezus zabierał swoich wybranych uczniów na bok, aby przekazywać im wiedzę przeznaczoną dla nich. Gdyby chciał przekazać daną wiedzę ogółowi, wówczas zrobiłby to także w sposób czytelny.
Czy zrozumieliście zatem, że wszyscy musza iść do tego kogoś pod parasol?
Jeżeli tak, wówczas oznacza to dwie rzeczy: (1) że chcecie tak jak ja, (2) że nie rozumiecie słów napisanych wprost.
Przecież napisałem, że ja muszę iść do kogoś pod parasol.
Okej, to było przesłanie od Boga skierowane do mnie osobiście.
Do Was tym przykładem skierował chyba inne, wykorzystując mnie. A mianowicie takie, że chce Wam pokazać, że wyciągacie iluzoryczne wnioski. Wszak, jakże niebezpieczna jest to umiejętność.
Spójrzmy zatem pod parasol. Co widzimy?
Jedni zobaczą parasol ochronny i skojarzą to z ochroną militarną.
Ale można także zobaczyć tam krzyż. Aaa no właśnie. Krzyż drodzy Państwo. Mieć schronienie w Chrystusie. Iść się schronić do kogoś, tym kimś jest Jezus Chrystus.
Ja muszę. Oznacza, że ta druga odpowiedź jest prawidłowa. Dotyczy każdego nas indywidualnie i w ten sposób możemy być ochraniani jako naród, nie inaczej.
Niewłaściwa interpretacja mogłaby spowodować klęskę. Zresztą to nie jest niewłaściwa interpretacja, lecz nadinterpretacja, lewa interpretacja, wykrzywiona interpretacja, wygięta, nagięta.
Teraz drodzy Państwo zrozumiemy skąd się bierze ta drapieżna interpretacja.
Nie pamiętam dokładnego czasu snu, ale było to w okresie około 2 lat wstecz. Było to w okresie, gdy przy stole decyzyjnym naszej ziemi siedziała Fugura nr 1 a Figura nr 2 jeszcze nie. Wówczas miałem sen, że nagle obie te Figury w pośpiechu stawiają kroki ku gotowości. Dziwiłem się, że obie te Figury, ponieważ tylko jedna może pełnić tą funkcję w jednym czasie. Stałem tuż za nimi i miałem na głowie granatowy beret. Byłem także gotów iść, ale po sekundzie towarzyszący temu krzyżyk nagle się odwrócił do góry nogami. Przestraszyłem się i mocno zdziwiłem.
Czyli Drodzy Państwo, mamy taką sytuację, ze śpieszne kroki to są kroki prowadzące do skutki przeciwnego Chrystusowi. Jest to pułapka, zastawiona przez antychrysta. Działanie w pośpiechu to działanie w duchu antychrysta. Te kroki to działanie antychrysta. Sugeruję natychmiastowe zaprzestanie, bo zostanie czarna ziemia, czarna dziura! i może kolejny cud nad Wisłą, gdy zostanie garstka. To ci dopiero hetmanka. Jakże przewodniczka może prowdzić swoich wychowanków tak, aby nie wpadli w dziurę, jeżeli sama jest ślepa duchowo.
Teraz coś o real checkpoint.
Miś chroni linię Don Gru Bas, ponieważ ta linia chroni jego potencjalne skarby w górach Uralula. Zdziwienie?
Tekst
Tekst bez kontekstu jest pretekstem, dlatego obszerne konferencje 'Tajemny Plan' są tak drogocenne
B.A.R. Nauka
B.A.R. Nauka
Badania Analizy Rozwój Nauka
Badania Analizy Rozwój Nauka
czwartek, 1 listopada 2018
sobota, 28 października 2017
Komentarz do nauczania pastora Chojeckiego "Szustak, Fabian, dokąd Cię prowadzą?"
Popełniłem kilka linijek komentarza.
Pastor zarzuca Fabianowi, że z zakonu jezuitów nie odszedł i opiera pastor to przekonanie tylko na podstawie własnej w to wiary, że z zakonu tego się nie odchodzi do końca życia. Czy pastor udowodnił to, że Fabian zwalcza Biblię albo Jezusa (jako niby miałby być Jezuitą, a to jego celem)? - nie, a do oceny jego wiarygodności pastor bierze pod uwagę to, że nie przeprosił, że był w zakonie jezuitów. Pytanie przy tym założeniu: To Jezuita według pastora nie może się nawrócić? No raczej może, później pastor wspomina historię apostoła Pawła, nawróconego. Wygląda to tak, jakby od pastora zależało kiedy można uznać Fabiana za nawróconego. Pastor może prowadzić takie wewnętrzosobowe rozmowy, ale publiczna ocena wymagałaby właściwego rozeznania, refleksji oraz rozwagi, której zazwyczaj pastorowi nie brakuje, choć wydaje się, że nie tym razem. Chyba za dużo obowiązków i praca zamiast rzemieślniczej staje się przemysłowa.
Obejrzałem wszystkie filmy Tajemnego Planu, Fabian niejeden raz wyrażał swój dyskomfot z powodou historycznej przynależności do zakonu jezuitów, czego zresztą świadectwo udzielił uczestnik wczorajszego nauczania w Lublinie, że Fabian przepraszał za to. Czy pastor się do tego odniósł, przecież chwilę wcześniej z ust pastora teamt ten nie schodził? Nie, nie odniósł się - bo to uwiarygodniłoby jednak Fabiana?
Pastor zarzuca Fabianowi, że z zakonu jezuitów nie odszedł i opiera pastor to przekonanie tylko na podstawie własnej w to wiary, że z zakonu tego się nie odchodzi do końca życia. Czy pastor udowodnił to, że Fabian zwalcza Biblię albo Jezusa (jako niby miałby być Jezuitą, a to jego celem)? - nie, a do oceny jego wiarygodności pastor bierze pod uwagę to, że nie przeprosił, że był w zakonie jezuitów. Pytanie przy tym założeniu: To Jezuita według pastora nie może się nawrócić? No raczej może, później pastor wspomina historię apostoła Pawła, nawróconego. Wygląda to tak, jakby od pastora zależało kiedy można uznać Fabiana za nawróconego. Pastor może prowadzić takie wewnętrzosobowe rozmowy, ale publiczna ocena wymagałaby właściwego rozeznania, refleksji oraz rozwagi, której zazwyczaj pastorowi nie brakuje, choć wydaje się, że nie tym razem. Chyba za dużo obowiązków i praca zamiast rzemieślniczej staje się przemysłowa.
Obejrzałem wszystkie filmy Tajemnego Planu, Fabian niejeden raz wyrażał swój dyskomfot z powodou historycznej przynależności do zakonu jezuitów, czego zresztą świadectwo udzielił uczestnik wczorajszego nauczania w Lublinie, że Fabian przepraszał za to. Czy pastor się do tego odniósł, przecież chwilę wcześniej z ust pastora teamt ten nie schodził? Nie, nie odniósł się - bo to uwiarygodniłoby jednak Fabiana?
środa, 18 października 2017
Dzień święty święcić - kwestia dnia wolnego od pracy
Dzień święty święcić - dobro, na przestrzeni dziejów szanowane przez cywilizację chrześcijańską oraz w nieco odmienny sposób także przez kulturę rzymską i wyrosłą na ich gruncie instytucję Kościół Rzymsko Katolicki (dalej KRK).
Dzień wolny od pracy wpisany jest w sposób życia człowieka jako element stanowiący o jego godności, wartościujący go jako osobę ludzką, także pozwalający jemu na harmonijne funkcjonowanie, a wszystko to na wzór Bożego porządku stworzenia - sześć dni Bóg pracował a siódmego dnia odpoczywał.
W zależności od celu, jaki przed sobą jako społeczeństwo chcemy postawić podejmując próbę uregulowania w przepisach dnia wolnego od pracy różnie możemy do tej kwestii podejść. Najpierw spójrzmy jaki wybór co do tego, w którym dniu należy odpoczywać proponuje nam tło historyczne.
Gdybyśmy sie mieli trzymać wprost Starego Testamentu oraz tradycji wczesnochrześcijańskiej wówczas powinno się świętować sobotę.
Gdybyśmy się mieli w dalszej kolejności dziejów trzymać tradycji rzymskiej religii państwowej wówczas powinno się świętować niedzielę.
Gdybyśmy się mieli z kolei trzymać reguły Biblijnego Kościoła Wolnych Ludzi ustanowionej przez Zbawiciela Jezusa Chrystusa w Nowym Testamecie wówczas nie należałoby przykładać uwagi do tego, który dzień jest dniem świętym, ważne aby był czy też aby pojmować i ten i wszystkie inne w sposób właściwy dla zamysłu Boga.
Śpieszę z wyjaśnieniami. Zacznę od Starego Testamentu, o który i dzisiaj jak się wydaje oparte jest przekonanie, iż świętowanie dnia w niedzielę jest aktualnym przykazaniem Bożym, a tak w rzeczywistości nie jest. Jedynie tradycją wynikającą z mariażu stanu duchowieństwa z ustrojem państwowym.
Uwspółcześniona Biblia Gdańska
Stary Testament
Księga Izajasza 58, 13-14
58:13 Jeśli powstrzymasz swoją nogę od przekraczania szabatu, aby nie wykonać swojej woli w moim świętym dniu; jeśli nazwiesz szabat rozkoszą, dzień święty PANA – szanownym; jeśli go uczcisz, nie czyniąc swoich spraw ani nie wykonując swojej woli, ani nie mówiąc słowa próżnego;
58:14 Wtedy będziesz rozkoszował się PANEM, a wprowadzę cię na wysokie miejsca ziemi i nakarmię cię dziedzictwem Jakuba, twego ojca. Tak bowiem powiedziały usta PANA.
Księga Wyjścia 31,15
31:15 Przez sześć dni będzie się wykonywać pracę, ale siódmy dzień jest szabatem odpoczynku, świętym dla PANA. Ktokolwiek wykona pracę w dniu szabatu, poniesie śmierć.
Po roku Pańskim 312. chrześcijaństwo staje się jedną z religii państwowych pogańskiego Rzymu. Powstaje wówczas Instytucja Kościoła Katolickiego.
Roku Pańskiego 321. Cesarz Konstantyn nakazuje święcić niedzielę zamiast dotychczasowej soboty. (na pamiątkę zmartwychwstałego rzymskiego boga Mitry którego kult dotarł do Rzymu. Dekret Konstantyna brzmi następująco: 'Czcigodny dzień Słońca winien być wolny od rozpraw sądowych i od wszelkich zajęć ludności miejskiej; natomiast mieszkańcy wsi mogą w tym dniu swobodnie uprawiać rolę'(Codex Justinianus, III, 12).(cyt.)
Roku Pańskiego 364. na soborze w Laodycei Kościół zabronił świętowania soboty. W Kanonie XXIX tegoż Soboru widnieje następujący zapis: "Chrześcijanie nie powinni judaizować i próżnować w sobotę, ale powinni pracować w tym dniu; powinni szczególnie uczcić Dzień Pański będąc chrześcijanami, i jeśli to możliwe, nie pracować w tym dniu. Jeśli jednak będą judaizować w tym dniu zostaną odłączeni od Chrystusa.(cyt.)
Dzieje dnia odpoczynku od pracy ulegały przeobrażeniom i towarzyszyły temu jak widać różne intencje i argumenty mniej czy bardziej zasadne czy perswazyjne, pomijamy.
Jesteśmy zachęcani przez Stary Testament, aby odpoczywać jak Pan Bóg przykazał jeden dzień z siedmiu, rozkoszować się nim, dokładnie dniem siódmym, dokładniej to szabatem, czyli sobotą.
Chcąc czy nie chcąc już dawni widać myśliciele państwa rzymskiego oraz instytucji Kościół Rzymsko Katolicki wpisali się w Boży zamysł nie przywiązywania się co do tego, który to ma być dzień ten święty, wszak jak czytamy w Nowym Testamencie można i przywiązywać do tego wagę jak i jej nie przywiązywać, gdyż ten czy ów inny dzień świętować jako wolny od pracy można, gdyż wszystko to dzieje się dla Boga.
Na potwierdzenie powyższego zamieszczam stosowny fragment:
Księga: List do Rzymian 14,5-6
14:5 Jeden bowiem czyni różnicę między dniem a dniem, a drugi każdy dzień ocenia jednakowo. Każdy niech będzie dobrze upewniony w swoim zamyśle.
14:6 Kto przestrzega dnia, dla Pana przestrzega, a kto nie przestrzega dnia, dla Pana nie przestrzega. Kto je, dla Pana je, bo dziękuje Bogu, a kto nie je, dla Pana nie je i dziękuje Bogu.
Jezus Chrystus potwierdza to przekonanie także w niżej cytowanym fragmencie oraz dodatkowo rozbudowuje On wykładnię porządku spraw.
Ewangelia wg Marka 2, 23-28
2:23 A gdy Jezus szedł w szabat przez zboża, jego uczniowie zaczęli po drodze zrywać kłosy.
2:24 Wtedy faryzeusze mówili do niego: Spójrz, czemu oni robią w szabat to, czego nie wolno robić?
2:25 A on im odpowiedział: Nigdy nie czytaliście, co zrobił Dawid, gdy znalazł się w potrzebie i był głodny, on i ci, którzy z nim byli?
2:26 Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, których nie wolno było jeść nikomu oprócz kapłanów, i dał również tym, którzy z nim byli?
2:27 Powiedział im także: Szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu.
2:28 Dlatego Syn Człowieczy jest też Panem szabatu.
Mi osobiście jako człowiekowi, który przynależność do Biblijnego Kościoła Wolnych Ludzi uważa wprost za szczyt osiągnięć istoty ludzkiej w szeroko rozumianym wymiarze społeczno-gospodarczym nie pozostaje nic innego jak podzielić się przekonaniem, że regulacje w zakresie tzw. Wolnych niedziel powinny zostać uformowane w kodeksie pracy w sposób taki, że pracownik powinien obligatoryjnie posiadać prawo do wypoczynku przez jeden dzień w tygodniu, przy czym nie należy wymieniać wprost który to ma być dzień.
Należy pozostawić ludziom wolność wyboru, wolność decydowania o tym gdzie i z kim spędzą ten dzień - jeżeli będą mieć ochotę w markecie to także tam.
Dodatkową wartością, która przemawia za takim rozwiązanem jest możliwość załatwienia przez obywatela spraw urzędowych w terminach funkcjonowania urzędów.
Pomijam szczegółowe rozważanie i ocenę skutków regulacji.
Jeżeli człowiekowi na czymś zależy to znajdzie drogę.
Jeżeli nie - to znajdzie wymówkę.
18/10/2017TH
Dzień wolny od pracy wpisany jest w sposób życia człowieka jako element stanowiący o jego godności, wartościujący go jako osobę ludzką, także pozwalający jemu na harmonijne funkcjonowanie, a wszystko to na wzór Bożego porządku stworzenia - sześć dni Bóg pracował a siódmego dnia odpoczywał.
W zależności od celu, jaki przed sobą jako społeczeństwo chcemy postawić podejmując próbę uregulowania w przepisach dnia wolnego od pracy różnie możemy do tej kwestii podejść. Najpierw spójrzmy jaki wybór co do tego, w którym dniu należy odpoczywać proponuje nam tło historyczne.
Gdybyśmy sie mieli trzymać wprost Starego Testamentu oraz tradycji wczesnochrześcijańskiej wówczas powinno się świętować sobotę.
Gdybyśmy się mieli w dalszej kolejności dziejów trzymać tradycji rzymskiej religii państwowej wówczas powinno się świętować niedzielę.
Gdybyśmy się mieli z kolei trzymać reguły Biblijnego Kościoła Wolnych Ludzi ustanowionej przez Zbawiciela Jezusa Chrystusa w Nowym Testamecie wówczas nie należałoby przykładać uwagi do tego, który dzień jest dniem świętym, ważne aby był czy też aby pojmować i ten i wszystkie inne w sposób właściwy dla zamysłu Boga.
Śpieszę z wyjaśnieniami. Zacznę od Starego Testamentu, o który i dzisiaj jak się wydaje oparte jest przekonanie, iż świętowanie dnia w niedzielę jest aktualnym przykazaniem Bożym, a tak w rzeczywistości nie jest. Jedynie tradycją wynikającą z mariażu stanu duchowieństwa z ustrojem państwowym.
Uwspółcześniona Biblia Gdańska
Stary Testament
Księga Izajasza 58, 13-14
58:13 Jeśli powstrzymasz swoją nogę od przekraczania szabatu, aby nie wykonać swojej woli w moim świętym dniu; jeśli nazwiesz szabat rozkoszą, dzień święty PANA – szanownym; jeśli go uczcisz, nie czyniąc swoich spraw ani nie wykonując swojej woli, ani nie mówiąc słowa próżnego;
58:14 Wtedy będziesz rozkoszował się PANEM, a wprowadzę cię na wysokie miejsca ziemi i nakarmię cię dziedzictwem Jakuba, twego ojca. Tak bowiem powiedziały usta PANA.
Księga Wyjścia 31,15
31:15 Przez sześć dni będzie się wykonywać pracę, ale siódmy dzień jest szabatem odpoczynku, świętym dla PANA. Ktokolwiek wykona pracę w dniu szabatu, poniesie śmierć.
Po roku Pańskim 312. chrześcijaństwo staje się jedną z religii państwowych pogańskiego Rzymu. Powstaje wówczas Instytucja Kościoła Katolickiego.
Roku Pańskiego 321. Cesarz Konstantyn nakazuje święcić niedzielę zamiast dotychczasowej soboty. (na pamiątkę zmartwychwstałego rzymskiego boga Mitry którego kult dotarł do Rzymu. Dekret Konstantyna brzmi następująco: 'Czcigodny dzień Słońca winien być wolny od rozpraw sądowych i od wszelkich zajęć ludności miejskiej; natomiast mieszkańcy wsi mogą w tym dniu swobodnie uprawiać rolę'(Codex Justinianus, III, 12).(cyt.)
Roku Pańskiego 364. na soborze w Laodycei Kościół zabronił świętowania soboty. W Kanonie XXIX tegoż Soboru widnieje następujący zapis: "Chrześcijanie nie powinni judaizować i próżnować w sobotę, ale powinni pracować w tym dniu; powinni szczególnie uczcić Dzień Pański będąc chrześcijanami, i jeśli to możliwe, nie pracować w tym dniu. Jeśli jednak będą judaizować w tym dniu zostaną odłączeni od Chrystusa.(cyt.)
Dzieje dnia odpoczynku od pracy ulegały przeobrażeniom i towarzyszyły temu jak widać różne intencje i argumenty mniej czy bardziej zasadne czy perswazyjne, pomijamy.
Jesteśmy zachęcani przez Stary Testament, aby odpoczywać jak Pan Bóg przykazał jeden dzień z siedmiu, rozkoszować się nim, dokładnie dniem siódmym, dokładniej to szabatem, czyli sobotą.
Chcąc czy nie chcąc już dawni widać myśliciele państwa rzymskiego oraz instytucji Kościół Rzymsko Katolicki wpisali się w Boży zamysł nie przywiązywania się co do tego, który to ma być dzień ten święty, wszak jak czytamy w Nowym Testamencie można i przywiązywać do tego wagę jak i jej nie przywiązywać, gdyż ten czy ów inny dzień świętować jako wolny od pracy można, gdyż wszystko to dzieje się dla Boga.
Na potwierdzenie powyższego zamieszczam stosowny fragment:
Księga: List do Rzymian 14,5-6
14:5 Jeden bowiem czyni różnicę między dniem a dniem, a drugi każdy dzień ocenia jednakowo. Każdy niech będzie dobrze upewniony w swoim zamyśle.
14:6 Kto przestrzega dnia, dla Pana przestrzega, a kto nie przestrzega dnia, dla Pana nie przestrzega. Kto je, dla Pana je, bo dziękuje Bogu, a kto nie je, dla Pana nie je i dziękuje Bogu.
Jezus Chrystus potwierdza to przekonanie także w niżej cytowanym fragmencie oraz dodatkowo rozbudowuje On wykładnię porządku spraw.
Ewangelia wg Marka 2, 23-28
2:23 A gdy Jezus szedł w szabat przez zboża, jego uczniowie zaczęli po drodze zrywać kłosy.
2:24 Wtedy faryzeusze mówili do niego: Spójrz, czemu oni robią w szabat to, czego nie wolno robić?
2:25 A on im odpowiedział: Nigdy nie czytaliście, co zrobił Dawid, gdy znalazł się w potrzebie i był głodny, on i ci, którzy z nim byli?
2:26 Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, których nie wolno było jeść nikomu oprócz kapłanów, i dał również tym, którzy z nim byli?
2:27 Powiedział im także: Szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu.
2:28 Dlatego Syn Człowieczy jest też Panem szabatu.
Mi osobiście jako człowiekowi, który przynależność do Biblijnego Kościoła Wolnych Ludzi uważa wprost za szczyt osiągnięć istoty ludzkiej w szeroko rozumianym wymiarze społeczno-gospodarczym nie pozostaje nic innego jak podzielić się przekonaniem, że regulacje w zakresie tzw. Wolnych niedziel powinny zostać uformowane w kodeksie pracy w sposób taki, że pracownik powinien obligatoryjnie posiadać prawo do wypoczynku przez jeden dzień w tygodniu, przy czym nie należy wymieniać wprost który to ma być dzień.
Należy pozostawić ludziom wolność wyboru, wolność decydowania o tym gdzie i z kim spędzą ten dzień - jeżeli będą mieć ochotę w markecie to także tam.
Dodatkową wartością, która przemawia za takim rozwiązanem jest możliwość załatwienia przez obywatela spraw urzędowych w terminach funkcjonowania urzędów.
Pomijam szczegółowe rozważanie i ocenę skutków regulacji.
Jeżeli człowiekowi na czymś zależy to znajdzie drogę.
Jeżeli nie - to znajdzie wymówkę.
18/10/2017TH
niedziela, 16 lipca 2017
piątek, 7 lipca 2017
czwartek, 6 lipca 2017
poniedziałek, 3 lipca 2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)
