We wcześniejszym poście o dzieciach Indygo, Kryształowych i Tęczowych napisałem, że miałem coś z tym wspólnego niedawno.
Oczywiście w wyjątkowych snach.
Kryształ udało się znaleźć pod wodą (sen sprzed miesięcy).
Sen z 6/7 stycznia br. Z
kolorowych balonów zbudowana była głowa komety. Głowa była zbudowana z
pięcioramiennej gwiazdy, której każdy promień był osobną pięcioramienną
gwiazdą.
Kometa spadła na Ziemię i odbijała się od niej i tak leciała kawałek dalej by się odbijać.
Jej duży rozmiar i coś niesamowitego w tej komecie wprawiało mnie w osłupienie i miałem uczucie pełni.
Może to ma związek z tym, że 9 stycznia zwiedziłem Kościół pw. św. Anny w Ząbkowicach Śląskich. Tam spotkałem gwiazdę, i zrobiłem kilka zdjęć.
Fresk na sklepieniu przedstawia cztery postaci kobiece uosabiające cztery cnoty: Wiarę, Nadzieję, Miłość i Sprawiedliwość.